Centrum Informacji Turystycznej w Koninieplac kdkPlac WolnościPlac WolnościSłup romański i Kosciół Św. Bartłomiejabulwarytopcitspływ kajakowyPałac w Żychlinie
Poniedziałek, 25.09.2017r.
Imieniny: Aurelii, Kleofasa, Władysława
Szybki kontakt

Kultura Ochweśnicka


Po okresie rozbiorów i wojen napoleońskich, tereny Królestwa Kongresowego objęły swym zasięgiem Skulsk. W tym przygranicznym miasteczku z powodzeniem rozwijał się handel, zastępując powoli rolnictwo i rzemiosło, którym wcześniej trudniła się większość ludności. Utrzymywali się oni także z wyrobu dewocjonaliów, dzięki czemu pojawili się w mieście malarze obrazków z postaciami świętych, czyli tak zwani ochweśnicy czy obraźnicy. Ich dzieła sprzedawano w Królestwie Polskim, zaborze rosyjskim oraz za wschodnimi granicami Królestwa Polskiego, na Litwie, Białorusi, Wołyniu i Podolu.

Handlarze dewocjonaliów mówili kminą ochweśnicką, czyli specyficznym żargonem, który był trudno zrozumiały dla postronnych ludzi. Była to mieszanka polskiego języka złodziejskiego, rosyjskiego dziadowskiego oraz pojedynczych wyrazów niemieckich, rosyjskich, greckich i łacińskich. Do porozumiewania się w handlu tym językiem wystarczało około 800 wyrazów.

Gwara ta używana była w Skulsku do II Wojny Światowej, natomiast została zapożyczona przez handlarzy pierza w pobliskim Ślesinie. Leży on na przecięciu dróg ze Słupcy do Sompolna i z Konina do Kruszwicy. Wcześniej należał do biskupów poznańskich. Prawa miejskie nadano mu w 1358 roku a w XIX w. wieloletnie tradycje w handlu skłoniły mieszkańców do używania specyficznej gwary.

Od kilkunastu lat użycie tego języka zaczyna się zmniejszać. Aby ochronić Kminę Ochweśnicką od zapomnienia organizowane są dzisiaj szkolne konkursy oraz Jarmark Ochweśnicki w Skulsku.

Słownik:

Kminić - mówić
Ochwest - obraz
Jarus - ojciec
Jaruska - matka
Karyga - dziewczyna
Skiciu - chłopiec
Kundlasy - włosy
Klukaszczyk - nos
Truja - usta
Anielastyk - anioł
Cyga - koza
Fingel - palec
Hora - wieś
Kanioła - czapka
Kiruśnia - restauracja
Lamor - policjant
Łoks - las
Majaczyć - żenić się    
Piter - portfel
Skopiok - zając
Wasiel - ksiądz
 

Piosenka po ochweśnicku:
 
Tłumaczenie
 

Knaje mancy na tryniawe, hola hola ho       
Wietrzom się karygi klawe, hola…   
Z jumnom klawo potryluje, hola…   
Wnet mancygo pofiluje, hola…

Ref.
Hej na żłoku pośliruje,          
Skłowie hobków sak posahny,         
Haze klawo wyrychtuje,       
Dla karygi mej,          
Opuchy ji dziakne klawe, hola, hola ho       
By woliła z mancym knajać, hola… 
Sznuptych dziakne ji galanty, hola…           
By się klawo utochtała, hola…(ref.) 
Kwioty dziakne dla jaruski, hola hola, ho    
Kuntor kiry dla jarusa, hola…          
Fingel z lipkim dla karygi, hola…    
Bodej zluboszy manusa, hola…(ref. 2 razy)

Idę na zabawę, hola, hola ho
A tam są ładne dziewczyny, hola… 
Z jedną ładnie potańczę, hola…       
To mnie pocałuję hola hola, ho…

Ref.
Hej na targu pohandluję,       
Zarobię pieniędzy wielki wór,          
Dom ładnie wyremontuję,    
Dla mojej dziewczyny,         
Buty jej dam ładne, hola hola ho      
Żeby zechciała ze mną chodzić, hola…       
Chustę dam jej porządną, hola…     
Żeby ładnie się ubrała, hola hola ho… (ref.)
Kwiaty dam dla matki, hola hola ho
Wódki dzban dla ojca, hola hola ho…         
Pierścionek z oczkiem dla dziewczyny, hola…       
Może mnie pokocha, hola hola ho… (ref.)
 




HerbHerbHerbHerbHerbHerb